Dowcipy

Blokowisko, niedzielne popołudnie. Mąż do żony...

Dowcip nie był jeszcze oceniany.

Zaloguj się, aby ocenić.

Blokowisko, niedzielne popołudnie. Mąż do żony posłał znaczące spojrzenie, żona wzruszając ramionami wskazała małego Jasia.
Tatuś do Jasia:
- Jasiu, dziecko kochane posłuchaj tatusia i idź do kuchni, po wyglądaj sobie przez okno.
Jasiu posłuchał, ale po chwili krzyczy z kuchni:
- Tato, tato!
Tata pyta:
- Co, syneczku?
Na to Jasiu odpowiada:
- U Kowalskich też się bzykają, bo Arek w oknie stoi!