Dowcipy

Przychodzi mały Jaś do apteki i mówi do...

Dowcip nie był jeszcze oceniany.

Zaloguj się, aby ocenić.

Przychodzi mały Jaś do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę dać mi coś do zapobiegania ciąży!

Aptekarz pouczył Jasia:
Po pierwsze - o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos.
Po drugie - to nie jest dla dzieci.
Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie.
Po czwarte - są tego różne rozmiary.

Na to Jaś odpowiedział:
Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie.
Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom.
Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy.
Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.